Midway Wolf Unit na TV

Zaczęty przez MVS, Styczeń 25, 2026, 22:14

Poprzedni wątek - Następny wątek

MVS

Odpalał ktoś Midway Wolf Unit np MK3 na zwykłym TV monitorze nie arcadowym z jakiegoś maka po RGB?  Jak to wyglądało przy jej odświeżaniu 53Hz?

Morden

Cytat: MVS w Styczeń 25, 2026, 22:14Odpalał ktoś Midway Wolf Unit np MK3 na zwykłym TV monitorze nie arcadowym z jakiegoś maka po RGB?  Jak to wyglądało przy jej odświeżaniu 53Hz?

Mam WWF Wrestlemania, które zawsze bez problemu chodziło na kineskopowych TV do których board podłączałem przez superguna. Istnieje też wiele sprawdzonych ustawień OSSC dzięki którym uzyskamy obraz na nowszych TV i monitorach.

Mówiąc szczerze, większe problemy miałem z Taito F3, które niezależnie od ustawień, w połączeniu z OSSC zawsze miało lekkie zakrzywienie górnej krawędzi obrazu [58.97Hz]. Na szczęście RetroTink 5X eliminuje zupełnie ten problem, a na kineskopach board działał zawsze.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

#2
Cytat: Morden w Styczeń 25, 2026, 23:17Mam WWF Wrestlemania

A więc kisisz sprzęcik od Midway w piwnicy, a jak ostatnio pytałem w wątku Arcade o tematyke gier arcade Midway to się nie odezwałeś.  C:-)  zwykle rozprawialiśmy o japońskim świecie arcade ale amerykańskiego (Midway, Williams) jeszcze nie było. Jestem strasznie ciekawy Twojej opinii odnośnie gier Midway (np. Smash TV, Total Carnage, WWF Wrestlemania, NBA Jam, seria Mortal Kombat) i tego jak się w Twoim umyśle odnoszą do japońskich tworów (czy stawiasz je na tej samej półce w piwnicy, czy może się tego wstydzisz i trzmasz głeboko w kartonie zapomnienia).  :)

Internet nogami i rękoma podpowiada że MKII i NBA Jam to jedne z najlepszych gier na automaty od Midway. Chętnie poznam troche historii @Morden, jeżeli mogę Cię prosić to w wolnej chwili napisz w wątku arcade kilka wspomnień z młodzieńczych lat - interesuje mnie czy w PL były automaty z tymi grami, czy były tak samo popularne jak japońce i czy się zagrywałeś w te gry (jeżeli tak, to jaka jest Twoja ulubiona). To nie musi być wykład z masą zdjęć - liczy się choć kilka zdań w temacie, by rozbudzić moją wyobraźnię ;)

Ciekawy też jestem czy te gry - mimo, że powstałe w USA, były eksportowane na rynek japoński i czy były wśród tamtejszej kultury popularne.

Morden

Cytat: alf w Styczeń 27, 2026, 07:48A więc kisisz sprzęcik od Midway w piwnicy, a jak ostatnio pytałem w wątku Arcade o tematyke gier arcade Midway to się nie odezwałeś.  C:-)

A odpisałem cokolwiek? Może temat mi umknął. Poza tym przyznam się bez bicia że szczególnym fanem Midway, tudzież szeroko pojętych amerykańskich gier arcade nie jestem. Co nie oznacza że uznaję tylko japońskie gry arcade, bo jak wie każdy kto zna mnie lepiej, uwielbiam tytuły Gaelco, a to była europejska firma produkująca nie tylko własne gry ale i włsny hardware.

Mogę kilka zdań w wolnej chwili wrzucić, bo nie jest też tak że np. gry z serii MK są mi obce lub zupełnie obojętne.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

Cytat: Morden w Styczeń 27, 2026, 11:12A odpisałem cokolwiek? Może temat mi umknął.
Mogę kilka zdań w wolnej chwili wrzucić, bo nie jest też tak że np. gry z serii MK są mi obce lub zupełnie obojętne.

Nic nie napisałeś i to mnie zdziwiło, bo ciężko uwierzyć że król arcade (po banicji ostatniego króla w zeszłym miesiącu dokonałem detronizacji i przekazałem tron Tobie) tego forum nie grał w czasach świetności na żadnym automacie Mortal Kombat.  O0  (gdybyś znalazł kilka minut, chętnie poczytam kilka wspomnień - tylko nie przepalaj na to zbyt dużo swojego czasu, wystarczy choć kilka zdań: https://strefapsx.pl/forum/arcade/strefa-arcade-watek-ogolny/330/)

Mcin

Cytat: alf w Styczeń 27, 2026, 07:48Internet nogami i rękoma podpowiada że MKII i NBA Jam to jedne z najlepszych gier na automaty od Midway.
Nie oszukujmy się, w stanach koszykówka to jeden ze sportów narodowych, a w polsce prawie nikogo. Tam to był hit.
Imo grałem w arcade museum i fajna gra, ale po dwóch rundach wiele więcej nie napiszę :)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

MVS

tak ten temat był troche "z d.." założony bo były problemy techniczne ale w końcu z Januszem (nie nie mogę się przyzwyczaić do tego niku :) udało się to obejść nie mogłem tematów zakładać i postów wiec był tak założony aby zobaczyć czy działa. Ponoć w US maja często problem z Midway na ich TV. U nas przeważnie są 50-60Hz wiec łykają niestandardowe odświeżania bez większych problemów.
Co do ich gier to głównie audio i video przyciągały ale nie ma się co czarować MK1 gdyby nie miało tej oprawy to skończyłoby marnie,  system nie wytrzymuje porównania nawet z crapami z tamtego okresu pokroju Power Instinct. MK2 to już w ogóle rzeźnia do kwadratu, gra powstawała pół roku a realnie pewnie ze 3 miesiące. Dla mnie 2 to dodatek do 1. Dla nawiedzonych kombatantów 2 jest królem ale to pokazuje raczej jak scena MK wyglądała i z jakich ludzi się składała często to była jedyna bitka w którą mogli zaistnieć. Ta seria miała tyle wspólnego z  bijatykami ze dwóch gości na ekranie się biło, bliżej jest do zręcznościowej z elementami walki niż faktycznej bijatyki. MK3 juz w dniu premiery byłą mocno przestarzała, trzeba pamiętać że wtedy skoki były olbrzymie w systemach bijatyk.  UMK3 byłą solidna i grywalna ale to dalej drewno które potwierdza ze oni systemowo nic nie ogarniali. MK4  byłą początkiem długiego końca serii po Ultimate trzeba było czekać na 9 aby znów wrócić, teraz ten sam błąd popełniają - ta seria degeneruje. I żeby nie było że to hejt nie chce wiedzieć ile godzin ogrywałem UMK3 i szukam oryginału :)
Sukces MK1 w salonach to głównie zasługa grafy i animacji która kosiła wszystko do tego prostego IA - prawie każdy ta grę przechodził zwłaszcza na wcześniejszych ver.  gdzie CPU skoków prawie nie blokował. Wiec ta gra uchodziła za taka co można długo pograć,  na tle innych VS z minimalnie krótki czasem do orznięcia się w niej. Wtedy 90% graczy myślało takimi kategoriami mając do wyboru fajną grę a bardziej złożoną i dłuższa do nauki a obok drewniaka MK1 na 20-30min nikt nie wybrał wrzucenia żetona do tej pierwszej. To też tłumacz że w salonach MK2 nie odniosła w PL sukcesu bo dla odmiany IA było chore gra święciła sukcesy ale na konsolach i komputerach ale automat stał pusty. Z MK3 było podobnie dopiero z UMK3 zmieniło się ponownie podejście. U nas dużym ograniczeniem w salonach był też panel Midway 5 przyciskowy większość cabów miała 3 góra 4 klawisze. MK ja stało to zazwyczaj w dedykowanej budzie ale te się pojawiały z dużym deleyem 2-3lata jak już przestały zarabiać za granicą. 

Morden

Cytat: MVS w Luty 09, 2026, 08:48system nie wytrzymuje porównania nawet z crapami z tamtego okresu pokroju Power Instinct.

Crapami? Bardzo lubię Power Instinct! Jeśli grę weźmiemy pod lupę z perspektywy versus i zaczynamy przyglądać się hitboxom i balansowi, to faktycznie mogłoby być lepiej, ale Polska to nie Japonia. Do salonu chodziło się poklepać komputer, a nie żywego przeciwnika który straciłby kasę w minutę

Gra ma świetną muzykę z wieloma wpadającymi w ucho kawałkami, oraz bardzo ładne ilustracje Range Murata. Sam gameplay był bardzo przyjemny i szybki. Podwójny skok nie raz potrafił uratować skórę, a ataki z dashem były niesamowicie satysfakcjonujące (jeśli weszły, bo dash zawsze był ryzykiem wystawiającym nas na łatwą kontrę ze strony przeciwnika). Plus smaczki typu rozwalanie barier na krańcach areny, co ją poszerzało.

No i bez dwóch zdań, w Power Instinct grało się o niebo lepiej niż w Mortal Kombat. Jaka ta gra by nie była, jest w niej przyjemny flow i czujemy że możemy coś zdziałać bez robienia doktoratu z tajnych kombinacji. Power Instinct kupiłem w postaci PCB. MK nie. To o czymś świadczy.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

MVS

#8
był moment ze brylowała w salonach i była w topce ale to nie wynikało z samego gameplayu ale odjechania i zrycia bani u japończyków. Nawet tam nie była traktowana poważnie ale jako beka i folklor. U nas musiałby wyjść fighter z kiepskimi a w Kanadzie z chłopakami z baraków aby tą sytuacje zrozumieć czemu to było u nich ogrywane. Mała ilość postaci, kiczowatość, słaby balans, tragiczne hitboxy, niejasne sytuacje + dizzy z dupy, to się nie nadawało na grę turniejowa ale grę na odskocznie no grali i grali dużo ale dla beki i nic więcej - to był arkadowy mem i typowy hit sezonowy. Beka jak im przeszła to tony tanich kopi lądowały na zachodzie więc tym znów nabijała "popularność" po świecie - jak wyglądała taka też była fizycznie - tania to miała branie u właścicieli salonów. Porównałem ją celowo bo świetnie pokazuje do jakiego stopnia MK było kulawe że nawet z nią nie wytrzymywało jeśli oceniać sam system w oderwaniu od oprawy A/V. Japonce dla beki byli w stanie zrobić głębszy tytuł niż Boon i reszta w szczycie kreatywności.  BTW Matrimelle oryg w boxie to jedna z najdroższych gier na MVS ale nic z tego realnie nie wynika.

Morden

Cytat: MVS w Luty 09, 2026, 19:19Japonce dla beki byli w stanie zrobić głębszy tytuł niż Boon i reszta w szczycie kreatywności.

To akurat prawda, i najlepszym tego przykładem jest uwielbiane przeze mnie Oedo Fight. Długo szukałem tego boardu, a gdy w końcu znajomy z Japonii mi upolował, okazało się że jest to wersja ocenzurowana. Na szczęście gra nie ma szalonych zabezpieczeń i dzięki info z MAME udało mi się dokonać konwersji na wersję "bloodshed", czyli tę którą pamiętałem z salonów i którą chciałem mieć.

Gra niedorzeczna, również nie nadająca się do turniejowej gry na poważnie, ale kocham ją szczerze. Digitalizowane postacie poprzebierane w tanie kostiumy, na których widać marszczący się materiał ... Litry tryskającej krwi i swego rodzaju fatality. Po prostu bajka.

Cytat: MVS w Luty 09, 2026, 19:19BTW Matrimelle oryg w boxie to jedna z najdroższych gier na MVS ale nic z tego realnie nie wynika.

Ja na szczęście zdecydowaną część gier na Neo kupiłem gdy w Polsce nikt się tematem arcade nie interesował, a salony padały jak muchy i można było zgarniać tanie zestawy obdrapanych cartów. Konkursów piękności wygrywać nie będą, ale najważniejsze że gry działają, bo dzisiaj nie stać by mnie było na nie. Całe retro to już zamknięty temat, bo ceny są po prostu chore. Za Mario 64 w pudełku zapłacisz jakby był ze złota.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

#10
Cytat: MVS w Luty 09, 2026, 08:48UMK3 byłą solidna i grywalna ale to dalej drewno które potwierdza ze oni systemowo nic nie ogarniali.

Ostro jeździsz po MK, a jednak UMK3 wciąż wydaje się być bardzo popularne wśród community i jest grane kompetetywnie.
MK2 też widywałem jakieś wydarzenia.
Nawet MK1 wciąż jest uznawane za dobre, są jakieś mody do tego rozszerzające rozgrywkę. Sporo ludzi w okół tego wciąż coś robi. Jest scena.

MK1 mi się podoba. Masz rację, że systemowo to nie jest głęboka gra i że na arcade robiła w 92 roku wrażenie głównie digitalizowaną grafą i fajnym audio oraz krwią.

Ale jest coś jeszcze co ją wyróżnia na tle np. Street Fighter. Jest to klimat. Szczególnie w części pierwszej (choć mi się podoba w każdej). Dorobili do tego fajną otoczkę mistycyzmu, jest jakaś nakreślona historia, jest jakiś turniej tu w Królestwie Ziemi (Earthrealm), jest Shang Tsung który go organizuje. Do tego potrafi się on zmieniać w każdego innego wojownika (oryginalny pomysł). Podobają mi się areny (mają swój urok mimo, że nie są artystycznie tak dopracowane jak w SF). Koncepcja fatality. Kultowy announcer. Ciekawe i łatwe do wykonania ruchy specjalne (np. teleport albo lina Skorpiona czy zamrażanie Sub-Zero).

Rozgrywka jest bardzo szybka. Osobny klawisz Block. Od części trzeciej klawisz Run. Dzięki temu gra się w to sporo inaczej niż Street Fighter i to jest fajne, szczególnie w tamtych czasach gdzie wydaje mi się sporo gier klonowało lepiej lub gorzej Streeta. MK miał jakiś pomysł na siebie. Dla mnie nie musi być głęboki gameplayowo, ważne że bawi i świetnie się gra na 2 osoby. Próg wejścia jest niższy niż do SF.

Postacie są moim zdaniem ciekawsze w MK w porównaniu do SF.
W SF lubie Ryu, Kena, Sakure i Dana.
W MK lubie wszystkich  :)

Dla mnie MK to czysta zabawa. Gra osiągneła sukces, kto wie czy nie większy niż Street Fighter i Tekken. Przebiła się do świadomości mainstreamu tak bardzo, że kogokolwiek nie zapytasz, nawet mojego teścia który grami się nie interesuje, to na pewno skojarzy hasło 'Mortal Kombat'.
A zapytaj go o Streeta albo Tekkena to nie będzie miał pojęcia o czym mówisz.

MVS

sam widzisz ze zalety MK to to co napisałem A/V plus postacie to nie ma żadnego realnego związku z systemem gry to tylko otoczka. Ja na MK zęby zjadłem, mam stick dedykowany tej grze tylko. Natomiast moja ocena wynika z tego czym faktycznie jest a nie z sentymentu, są gry w które nie grałem albo grałem tyle co kot napłakał np Garou, VF czy SFIII ale oceniam je wysoko a są gry które lubię ale wiem że są nisko w  hierarchii.  Środowisko kombatantów w PL kojarzę głównie z bredzenia o historii postaci to ich interesowało a nie granie, to była banda literatów a nie żadnych graczy, For było wtedy kilka w pl o MK a ich poziom to byłą jedna wielka żenada. Było kilka osób co umiało grać ale to im palma prała znów w druga stronę i koniecznie chcieli oświecić i "nauczyć grać" wszystkich co grali w SFIII czy GGX jaki to MK nie jest skilowe i według nich dopiero po latach ludzie zaczęli grę odkrywać grę na nowo z runjabem którego klepało się w 95 r a oni w 2000-2010. Dla mnie turniej w drewno to dalej turniej w drewno a ta scena to są w większości typy ze świętej pamięci kaillery ze swoimi klawiaturami a nie żadna scena fighting game jak miał choćby SF czy GG w pl. To były kółka ala gospodynie wiejskie i "kiedyś to było" tylko z fatalami zamiast pieśni góralskich. Kolejna sprawa to że dawniej często gracze czegoś nie używali to nie znaczy że nie umieli, po prostu nikt nie robił z tego trzonu systemu tak jak japonce grali dawniej w Tekkena na szybki reset i budowanie akcji od nowa a nie szli w ekstremalne juggle czy wavedashe to nie wynikało ze skilla/noskilla, wiedzy czy niewiedzy ale podejścia do gameplayu w tamtych czasach. Stare MK to gry które można za dwa wieczory wyskilowac na całkiem przyzwoity poziom jak typ ma dobry dryg manualny i timing i ktoś go dobrze poprowadzi w żadnej innej bitce to nie przejdzie.