[Arcade] Ghosts n Goblins

Zaczęty przez alf, Luty 08, 2025, 20:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

@Leniwy pamiętam jak zrobiłeś świetny tutorial dla arkadowej gry Ghosts n Goblins:



Dzisiaj arhn.eu jedzie z ''wyzwaniem archona' w którym (na ten moment) ma już 9 godzin grania i od 5 godzin jest blisko końca (?) (nie wiem czy to ostatni czy przedostatni level).

Tutaj jego boje:



@Leniwy spójrz prosze jak chłopak się meczy i powiedz nam co on takiego robi źle, że od 5 godzin męczy jeden level. Ten poziom rzeczywiście taki jest że aby go przejść potrzeba cudu? Nie da się jakoś nabrać skilla i tego wyuczyć?

(w Twoim tutorialu nie ma tego poziomu)

Czy wersja na NES tej gry jest jeszcze trudniejsza niż arcade?

Rocho

Nie jestem jakimś wymiataczem ale z tego co grałem to wersja arcade wydawała mi się dużo trudniejsza.

Ogólnie przeciwnicy mają ataki które ciężej przewidzieć uniknąć. W wersji NESowej miałem wrażenie, że przeciwnicy są bardziej schematyczni i jest większe okienko na reakcję.

Do tego poziomy działają trochę inaczej dużo więcej przeszkadzajek jak płomienie takie też mam wrażenie.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

12step

Najlepiej grać w wersję na PSP.
ore ore szabadabada amore

Leniwy

@alf byłem na tym livie i mu podpowiadałem. Co do trudności to wersja arcade jest najtrudniejsza i on wybrał wersje usa która jedt trudniejsza od japońskiej. W jeden dzień, że ogarnął to i tak super. Ja taki loop robiłem kiedyś dla Borsuka i jest u niego na kanale. No gra słynie z tego że jest trudna i ja już mam taktyki bo jak zauważył Archon gra zachowuje się nieschematycznie. Miał już problem z tymi czerwonymi diabłami i grubasami plansze wcześniej ale mu podpowiedziałem aby skoczył przy diable a później podałem mu system na grubasa aby odszedł od drabinki. Co do ostatnich bossów to ja już umiem ich sobie ustawiać ale to cieżko było podpowiedzieć na czacie. Najlepiej samemu spróbować. Ja już dawno nie grałem ale jak się spinałem na rankingi to grałem koło 2-30 h aby zrobić topowy wynik. Dzisiaj już by mi się nie chciało

Leniwy

#4
@alf bedac kiedys w Warsaw arcade museum strzelilem tez ponad milion i tu to widac
https://youtu.be/4TJLG6NKC2c?si=ZsTEXH4Pm2SGL8eS

alf

#5
Hey @Leniwy dzięki za odpowiedź. Nie wiedziałem, że byleś na lajwie. To bardzo miło z Twojej strony, że dopingowałeś archona. Ta gra to taki Twój konik.

Po tym jego streamie odpaliłem sobie NESową wersję i powiem Ci, że to całkiem fajna gierka. Mimo, że archon narzekał że wersja NESowa ma 20fps i wygląda słabo, to jak dla mnie jest bardzo okey. Na standardy roku 1986 to wygląda wporządku, gameplay okey. Muzyczka troche słaba - te zjawy ala hot dog strasznie piszczą, ale ogółem chwyciło i gierka mi się spodobała. Jak oceniasz wersje NESową pod względem trudności - da się zrobić w miare rozsądnym czasie?

Mam też inne pytanie - z gier z tej serii...:

  • Ghosts n Goblins (Arcade 1985)
  • Ghosts n Goblins (NES 1986)
  • Ghouls n Ghosts (Arcade 1988)
  • Super Ghouls n Ghosts (SNES 1991)

.. którą uważasz za najłatwiejszą? I która to Twoja najbardziej ulubiona?

Interesuje mnie też jak to się stało, że stałeś się fanem tej serii. W czasach automatów gdzie trzeba było płacić za każde podejście, nie było Ci żal monet na tak trudną i frustrującą grę? Na pewno były automaty w których można było pograć dłużej na jednym kredycie a tutaj początki są bardzo trudne, potrzeba ogromnej ilości monet by się wyuczyć tej gierki. Jak bardzo popularny i oblegany był automat z tą grą w Polsce?

A i jak już mowa o uczeniu się tej gry - to czy faktycznie da sie to zrobic? Archon ciągle narzekał na fakt, że niby gra za każdym continue zmienia zachowanie przeciwników i że niby by ją przejść potrzeba też odpowiedniego ich ułożenia, po prostu trzeba dobrze trafić na akurat korzystne dla nas ich zachowanie. Ale Tobie chyba to obojętne - potrafisz się dopasować do aktualnego ich rozdania (zachowania) i nie musisz liczyć na to że gra akurat jest bardziej sprawiedliwa niż w poprzednim podejściu?

Leniwy

#6
Każde Ghousty nie są łatwe natomiast najtrudniejsza jest jedynka ponieważ musisz zabić na przedostatniej planszy tych 2 bossów tarczą która jest słabą bronią. Jak tego nie zrobisz to gra cofnie o planszę wcześniej  W 2 arcade wymagana broń jest dopiero na drugie przejście na ostatniej planszy i jest ona bardzo mocna i w przeciwieństwie do jedynki ma koniec gry po przejściu ostatniego bossa. Gng było u mnie popularne ponieważ ta gra była dość nowoczesna w tamtych latach i podglądało się starszych jak grali i mieli systemy ale ogólnie nikt jej wtedy nie przechodził ze względu na kasę. Wersję 2 ma swietna konwersje megadrive natomiast pierwsza czesc na master system to porażka. Odnośnie wersji snesowej to jest dobra ale strasznie zwalnia czego akurat nie lubię i też nie jest łatwa. Archon przyzwyczaił się do gier typowo schematycznych a Gng nie jest taką odnośnie ostatnich bossów i trzeba ich umieć ustawić ale nie zawsze się za pierwszym razem uda. Wersja nesowa jest najłatwiejsza z tych podanych ale to też nie jest gra którą się przechodzi szybko. Za moich czasów nikt by nie mial na 200 kredytów kasy jak Archon :-) Ja go też rozumiem bo grając przed kamerami jest mega trudniej i człowiek się ostro spina. Odnośnie którą wersję lubie najbardziej to oczywiście 2 arcade ponieważ ma zakończenie i jest dużo ładniejsza ale i łatwiejsza ze względu na dużo ukrytych zbroi

Morden

Cytat: Leniwy w Luty 11, 2025, 21:18Za moich czasów nikt by nie mial na 200 kredytów kasy jak Archon

Czytając to aż chce mi się spróbować. Pierwsze arcade'owe GnG jakoś ominęło salony, które okupowałem. Może nikt na tym nie grał właśnie z uwagi na poziom trudności i gra szybko wypadła z rotacji? Z innej strony mieliśmy tonę trudnych gier z tamtych czasów.

Jest to gra w którą grałem dosłownie kilka razy i aż ciągnie mnie żeby przetestować jak będe sobie z nią radził. Postawię sobie cel "mniej niż 200 monet". Hehe.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Mcin

Cytat: Morden w Luty 11, 2025, 22:24Postawię sobie cel "mniej niż 200 monet".

Ułatwię Ci zadanie, załóż, że 5 zł - 3 kredyty i masz 600 prób za 200 monet ;)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

12step

Alf jest jeszcze wersja na Segę, która jest inną grą... Ale kurde zagraj w wersję z PSP, to jest Ghost n Goblins taki, jakim zapamiętałeś tą grę w wizji z dziecińśtwa. Odświeżony i przystępniejszy, a nadal stanowiący duże wyzwanie.
ore ore szabadabada amore

Leniwy

Wersja na sege to bardzo dobra konwersja czesci 2 z arcade

Morden

Odpaliłem wczoraj Capcom Arcade Stadium na Switchu i okazało się, że na wszystkie tytuły jest aktualnie obniżka wysokości 47%. Te gry już na starcie nie są tak drogie jak Arcade Archives, więc wziąłem zarówno Ghosts 'n Goblins jak i Ghouls 'n Ghosts. Teraz tylko mieć trochę czasu na ogarnięcie tego.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Leniwy

#12
Będąc na zlocie Retro na gazie w Krakowie pokazywałem Borsukowi systemy na automacie. Następnego dnia robił odcinek z longplejami graczy i starał się wytłumaczyć systemy na tą grę także jak ktoś jest zainteresowany to warto stracić kilka minut na jeden loop z tłumaczeniem gry Borsuka
https://youtu.be/DCYFkFKvvlM?t=14233


Morden

Jak wspomniałem wcześniej, kupiłem grę na Switchowym Capcom Arcade Stadium i zacząłem zabawę.

Do gry podszedłem "na sucho", bez przeglądania jak grają wymiatacze tacy jak Leniwy i pierwszą sekcją która mnie ostro przystopowała były drabiny i gobliny. Haha. Myślałem że nie można ich zabić i kombinowałem na różne sposoby. Trzeba przecież wiedzieć kiedy zejść w dół, a nie mamy o tym pojęcia na początku. Ostatecznie wyczułem jak chodzą i kiedy strzelają i jakoś poszło. Teraz przechodzę to tak, jak widać na klipie, chociaż akurat tutaj się pospieszyłem i poszła zbroja.



Odpaliłem klip podlinkowany przez Leniwego i przejrzałem do tego momentu, żeby nie psuć sobie dalszej gry. Widząc jego gameplay zacząłem się śmiać z tego jak sam sobie utrudniam. Leniwy kasuje przedostatniego goblina przez ścianę, potem kolejnego który stoi na srodze, i sprawa załatwiona. A ja bawiłem się wyczuwając jakiś kosmiczny timing. Haha. Ale przynajmniej widać że to oryginalna strategia, jaka by nie była.

Ciekawe ile czasu zajmie mi opanowanie całości, bo po całej tej sekcji i windach z ptaszkami wyskakuje mi dwóch dryblasów i zaczynamy zabawę od początku planszy. Hehe. Gra się dobrze, ale tylko dlatego, że nie muszę wrzucać w to prawdziwej kasy, bo gra nie zna litości.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Leniwy

#14
Wiesz to byl bardzo stary klip :-) jak jechalem na czas to zadnego grubasa nie ubijalem tylko ich na szybko przeskakiwalem i da sie  :-) bardzo podobnie jak w tym klipie. Jak gralem na punkty to wszystkich ubijalem