[X360] The Darkness II

Zaczęty przez alf, Kwiecień 28, 2026, 16:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

The Darkness II

Gatunek: FPS (ze sporym naciskiem na klimat i fabułę)

Platformy: X360, PS3

Rok wydania: 2012



5 lat musiało minąć byśmy doczekali się kontynuacji pierwszej odsłony The Darkness, która swoją premierę miała w 2007 roku.
Seria zadebiutowała jako dość wczesny tytuł na sprzętach generacji tamtejszych czasów, dlatego nie zdziwie się że wielu może nie mieć świadomości jej istnienia.

Jeżeli ktoś jest entuzjastą FPS i lubuje się w mrocznych klimatach (demony, duchy, piekło) w połączeniu z opowieścią kryminalną, to jest to tytuł wręcz obowiązkowy.
Dodajmy do tego jeszcze wzruszający wątek miłosny i wychodzi nam niepowtarzalny mix który niełatwo znaleźć gdzie indziej.



W pierwszym The Darkness to fabuła i klimat odgrywały pierwszoplanową rolę.
Gameplay był krótko podsumowując 'okey' - grało się, było spoko, ale wszystko głównie po to by zobaczyć zwieńczenie historii.

The Darkness II jest bezpośrednią kontynuacją jedynki, ale to niemal zupełnie inna gra.
Mocno poprawiono w niej gunplay, co sprawia, że przyjemność z gry płynie głównie z samej rozgrywki.

Drugie skrzypce odgrywa tutaj fabuła - jest w gruncie rzeczy prosta.
Główny bohater - Jackie Estacado - zmaga się z koszmarną przeszłością (dlatego warto zagrać w jedynkę by wiedzieć o co chodzi i łączyć się w bólu)
i na dodatek on i jego (mafijna) rodzina zostają zaatakowani przez ugrupowanie (sektę) próbującą przechwycić niezwykłe moce posiadane przez Jackiego.

Tak moi drodzy - główny bohater dzierży tu niezwykłe moce - tytułowe The Darkness to demoniczna klątwa ciążąca nad rodziną Estacado, która jest
dziedziczona przez męskich członków tej rodziny, z ojca na syna.



Moc ta nie pozwala bohaterowi odejść z tego świata - nie może on umrzeć, jest to rodzaj przeklętej nieśmiertelności,
gdyż Ciemność (The Darkness) jest pasożytem żerującym na niskich instynktach człowieka. Żywi się ludzką krzywdą, dlatego
wymaga by karmić ją ludzkimi sercami i używać jej do czynienia zła (eksterminacja wrogów poprzez brutalne egzekucje).

The Darkness II stawia na zupełnie inny model graficzny w porównaniu do tego co widzieliśmy w jedynce.
Oprawa graficzna przypomina tutaj komiks. Jest pastelowo, rysunkowo, mocno kontrastowo.
Przyznam szczerze że gdy prawie 15 lat temu po raz pierwszy sięgałem po ten tytuł, odbiłem się od niego, właśnie przez tą zmianę w grafice.
Byłem wtedy świeżo zachwycony jedynką i spragniony kontynuacji. Niestety po kilkunastu minutach obcowania z dwójką, wtedy, odrzuciłem ją całkowicie.

A wróciłem dopiero teraz. I dałem szansę raz jeszcze. I było warto. Przeszedłem niemalże za jednym zamachem.



Do dwójki należy podejść bardzo z dystansem - nie spodziewać się więcej tego samego co widzieliśmy w jedynce.
Trzeba to potraktować jak zupełnie inną grę, z nawiązaniami do jedynki.
Okazuje się wtedy, że do komiksowej grafiki prędko można się przyzwyczaić a gra odwdzięcza się świetnym gangsterskim klimatem,
psychodelicznymi wizjami z psychiatryka i gunplayem dostarczającym spore ilości zabawy.

W grze zwiedzimy kilka różnych lokacji - magazyny na obrzeżach miasta, place budowy, dom uciech, cmentarz, willa rodziny Estacado a na końcu prześwietny lunapark,
w którym moja ulubiona scena z gry to przejażdżka z ukochaną w domu strachów.
Wszystko to przeplata się z odwiedzinami w zakładzie psychiatrycznym, który istnieje gdzieś między jawą a snem, wprowadzając tym samym dodatkowe niewiadome do linii fabularnej.



Gra jest z tych krótszych - wystarczy usiąść średnio po godzince każdego wieczora a pęknie w tydzień.

Polecam, ode mnie, z perspektywy fana jedynki, ocena tej odsłony to (lekko naciągane ze względu na sentyment) 8/10.

Nie jest to ideał wyróżniający się czymś niesamowitym, po prostu bardzo dobry tytuł który ginie w natłoku innych tamtej generacji.

Rocho

Jak było powiedziane na shouboxie gunplay i rozwałka podkręcona i to mocno. Gdzieś zniknał depresyjny i przytłaczający klimat jedynki. Nawet nasze piekło jest dużo pogodniejsze.

W przeciwieństwie do jedynki gdzie strzelanie było drewniane a moce poza ostatnia średnio przydatne tak dwójka poprawia te aspekty i to znacznie.

Szkoda że trójki nie będzie bo zakończenie otwarte.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

12step

A grałeś może w to FPP z Xcom na 360?
ore ore szabadabada amore

Rocho

Bureau? Ale to było chyba TPP bo FPS to były ale na pc z tego co pamiętam.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

12step

Zza pleców rzeczywiście. Zapamiętałem to jako FPP. Kiedyś to kupiłem na promce chyba nawet, ale nie włączyłem.
ore ore szabadabada amore

Mcin

Grać nie grałem, widziałem za to, jak kolega grał w jedynkę - i mnie dziwi, że to gra wyłącznie konsolowa. Wydawała się w dawanych odczuciach być mocno "pecetową". Szczególnie mechanika strzelania.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.