Uszkodzone płyty Xbox 360

Zaczęty przez alf, Wrzesień 17, 2018, 20:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Mam kilka dni wolnego, poszedłem więc dziś na miasto w poszukiwaniu gier by sobie w coś pograć czego nie znam. Myślałem aby kupić nawet po taniości w tym celu ps3, ale przypomniałem sobie, że mam x360 więc postanowiłem kupić kilka gier na tą konsolę.

Z lombardu kupiłem Resident Evil 5 i Chronicles of Riddick, ze sklepu GameOne kupiłem Resident Evil 6 i Condemned.
Zadowolony wróciłem do domu, wrzucam Residenta 5 do instalacji i kicha już na dzień dobry. Konsola mówi przetrzyj szmatką. Nic to nie dawało więc wziąłem płyn do mycia okien i wykąpałem w nim płytę. Instaluje się tylko do 40% i wyskakuje błąd :/
Nic to myślę sobie, znam Pana z lomba, pójdę jutro to pewnie wymieni. Pomyślałem sobie że w lombach sprzedają dowalone śmiecie więc to moja wina że pozwoliłem sobie na płytę w stanie tylko dobrym (bo ma normalne ślady użytkowania ale nie jest styrana mocno).

Wrzucam więc Residenta 6 z renomowanego sklepu GameOne. Płyta wygląda jak nóweczka. Pytałem nawet przy kasie czy była regenerowana że tak ładnie wygląda. Bo pudełko popękane wskazywało raczej że ktoś rzucał płytę psu jako frisbee. Koleś mówi że yo, regenerowana, ale że igła i będzie działać. W razie czego w ostateczności daje gwarancje na 14 dni. Na mojej konsoli płyta instaluje się tylko do około 50% i wyrzuca błąd.

Condemned i Riddick instalują się bezbłędnie, mimo że mają normalne ślady użytkowania.

O co tu chodzi Panowie ? Czy z płytami na xbox 360 jest aż tak źle ? Czy może konsola jest wrażliwa ? Jak tak się przyjrzałem tym płytą co nie działają, to mają ledwo widoczne takie okręgi w okolicy środka płyty gdzie wkładamy palec. Kto wie, może ktoś je tak zregenerował żeby nie było widać. Słyszałem, że podobno niektóre xboxy rysują płyty, choć mój tego nie robi. Koleś w lombie opowiadał jakieś bajki że zawsze wyciąga po każdym graniu płytę z napędu bo niby jego konsola rysuje płyty przy starcie.

Może powinienem po prostu kupić ps3 ? Czy płyty blu-ray na ps3 są czułe na "normalne ślady użytkowania" ? Może na ps3 jest z tym trochę lepiej i konsola łyknie nawet lekko porysowaną płytę. Xbox widzę jest dość wybredny.  ???

Damian

Blu Raye mają lepsze zabezpieczenie przed rysami. Można je porysować ale trzeba się postarać. Przy tym, ze względu na upakowanie danych na płycie, jeżeli ta jest styrana, to może pojawić się problem z odczytem.

hankie

Ogólnie nie trafił mi się BD dowalony tak, by nie odpalił. Co do DVD to i owszem. BD ogólnie bardziej wytrzymałe, jednak istnieje bardzo cienka granica między 'płytka posiada ślady użytkowania ale działa', a kiblem. Stąd też mniejsze ryzyko BD używki, która nie działa...

Pawel100686

Jeśli chodzi o moje doświadczenie z X Box 360 posiadam wersje Arcade od 2010 odpalam na nim tylko i wyłącznie urzywki wszelakiej maści ( mniej czy bardziej porysowane ) i na 100 odpalanych przez te lata  gier problem z instalką miałem może 3 razy . Więc nie każdy X BOX  jest wybredny?.

alf

Podejrzewam, że trochę prawdy musi być w tym że xbox rysuje płyty, bo ciężko porysować płytę okręgiem równomiernie. Szkoda tylko, że te renomowane sklepy regenerują nawet takie szmatławce i odsprzedają dalej.

Na dobre wyszło chociaż to, że zamiast w Residenty pograłem w Condemned. Gra nieziemska, super klimat, można się nieźle wkręcić i nie zasnąć.  O0

adikropkaer

BTW, żeby nie zakładać nowego wątku. Da się jakoś odratować płytę na której są zrobione takie "wypalone okręgi"? Mam 3 gry, na których mi zależy, a które zacinają się w jakimś momencie, i za nic nie ruszą dalej.

SALADYN

Cytat: alf w Wrzesień 17, 2018, 22:14Podejrzewam, że trochę prawdy musi być w tym że xbox rysuje płyty ...
Konsola X360 rysuje płyty nagminnie, najczęściej gdy ktoś podczas jej pracy poruszy konsolą ale wystarczy też żeby blat na którym stoi konsola trochę zadrżał od skakania podczas gry na kinect, tworzą się wtedy tzw ringi, poza tym to DVD który rysuje się w miarę użytkowania. Ledwo widoczne ringi blisko środka płyty dość często widuje w grach na X360 ale nie znam nikogo kto miałby z nimi problem, być może powstają one podczas pracy konsoli albo przechowywania w pudełku.

Cytat: alf w Wrzesień 17, 2018, 20:02Może powinienem po prostu kupić ps3 ?
Zdecydowanie warto kupić PS3 ze względu na płyty BD. Jak wspomniano wyżej taki dysk trudniej porysować normalnie użytkując i znalezienie gry z debiutu konsoli na rynku w idealnym stanie nie stanowi żadnego wyzwania. Ale jak już trafisz na rzadki tytuł w złym stanie to o regeneracji można zapomnieć, póki co to ponoć niemożliwe. W przyszłości kolekcjonerzy gier na PS3 będą mieli raczej problem z pudełkami i papierologią niż płytami.

JAPONIEC

Osobiście nie miałem nigdy problemu z rysowaniem płyt. Z X360 korzystam od listopada 2005, posiadam 5 konsol i żadna nie uszkodziła mi płyty.
Natomiast o rysowaniu gdy poruszy się konsolą czytałem w internecie - sam na szczęście nigdy nie miałem potrzeby przenoszenia odpalonego sprzętu.

Problemem są tutaj głównie fleje - ludzie nie dbają o płyty i używki z allegro zawsze były w dramatycznym stanie - niektórym płytom regeneracja nie pomoże, a DVD dwuwarstwowe to dość delikatny nośnik. Swego czasu zawsze po zakupie używanej gry na klocka starałem się sprawdzić, czy instaluje się w całości na dysk. Jeśli się nie instalowała to albo zwrot, albo kubeł na śmieci. Gdyby nie to, że chcę dokończyć fullset (obecnie mam coś ponad 1000 kompletów na X360), to już dawno ograniczyłbym się do PS3 jeśli chodzi o poprzednią generację. Bluraye nawet od największych śmieciarzy z allegro to niebo a ziemia w porównaniu do DVDków.

alf

Xbox ma te zaletę, że oryginalny dashboard pozwala w całości zainstalować grę by potem napęd nie musiał martwić się krecęniem płyty.

Byłem dzisiaj w lombie oddać Residenta 5. Mówie facetowi, że zacina się w konkretnym miejscu. Bez gadania oddał mi hajs, nakleił cenę spowrotem na grę i ponownie wystawił na wystawę. Pewnie w końcu trafi się frajer który już z tą grą zostanie.

Trochę inaczej było ze sklepem GameOne. Mówię, że gra się zacina w konkretnym miejscu podczas instalacji. 5 minut się koleś przyglądał płycie, pogadał coś o tym że to dziwne że nie działa bo gra pochodzi od "hurtownika". Podejrzewam, że ten hurtownik hurtem sprowadza śmieci z UK i namiętnie regeneruje wszystko co się da.
Niemniej jednak zakończyło się uprzejmie i hajs zwrócili.

Dzisiaj miałem fart - w mojej wiosce trafiłem na nóweczkę Resident Evil 6. Zafoliowany fabrycznie. Cena 25 PLN również atrakcyjna. Działa bezbłędnie. Jakby ktoś chciał to mają jeszcze na stanie. Jedyny mankament to napisy na tylnej okładce i manual jest po włosku, ale sama gra full anglik + nawet polskie napisy są.

Quake96

Tak w temacie rysowania płyt - Konsole same z siebie ich nie rysują. Przynajmniej nie jest to regułą. Problemem jest ruszanie konsolą podczas pracy, a w szczególności zmiana pozycji konsoli z poziomej na pionową i odwrotnie. M$ oszczędzał na napędach tak, że nie zastosowali w nich jakiegoś "bufora" czy jak to się zwie, co własnie powodowało, że napęd był szczególnie wrażliwy na poruszanie nim podczas jego pracy.

U siebie też zauważyłem taką tendencję, że sporo gier na x360 bywa w słabszym stanie. Winni są przede wszystkim użytkownicy. Wiadomo, jest to dość popularna konsola w Polsce, swego czasu użytkowana przez pewnie wielu młodszych graczy. Do tego problemy z rysowaniem płyt i zapewne wiele nośników po mniejszej/większej regeneracji, sprawia że łatwo dzisiaj trafić na jakiś bubel.

SALADYN

Cytat: Quake96 w Wrzesień 21, 2018, 02:43M$ oszczędzał na napędach tak, że nie zastosowali w nich jakiegoś "bufora" czy jak to się zwie, co własnie powodowało, że napęd był szczególnie wrażliwy na poruszanie nim podczas jego pracy.
Boli to tym bardziej że M$ miał trzy rewizje X360 i w żadnym modelu nie poprawił jego skłonności do mielenia płyt która była znana już od premiery. Zamiast tego oklejał konsole ostrzeżeniami żeby nie ruszać konsolą.

Deathcoil

#11
Kiedy pracowałem w markecie, na dziale z grami to przez jakiś czas przyjmowaliśmy od klientów płyty zarysowane tymi "ringami". Microsoft zgadzał się na wymianę, aż pewnego dnia przysłał jakiś dokument (ekspertyzę) z którego wynikało że zbadali dogłębnie temat  i nie ma szans aby konsola sama z siebie rysowała płyty w ten sposób. Od tego czasu skończyły się wymiany; jeśli nośnik został porysowany to konsola musiała być "ruszona" przez klienta.

Mogłem też wypożyczać różne tytuły do ogrania, więc gdybym faktycznie wierzył w te bajki o Xboxach rysujących płyty to chyba na bieżąco musiałbym odkładać kasę na depozyt... a no bo może akurat tę gierę mój sprzęt nieszczęśliwie porysuje? ;) Kilku znajomych miało Xboxa 360 (naprawdę pełny przekrój modeli; od Core, poprzez Elitki aż po Slimy) i poza synalkiem Dyrektora nikomu się nie zdarzyło, aby Xbox sam z siebie porysował płyty.

Dla mnie zdarzyło się to tylko raz na używce, ale wtedy płyta była w napędzie, a ja akurat o tym zapomniałem i przechyliłem konsolę aby podpiąć kabel sieciowy. W ogóle dziwię się, że daje się takie rzeczy (głębokie ringi) w ogóle regenerować. Mi nie przyszłoby do głowy, aby ratować takie płytki.

alf

Regenerują regenerują, ale pytanie czy to pomaga ? Moim zdaniem nie, bo mimo że ringu nie widać, to płyta i tak na 98% nie działa prawidłowo  :-*

kriskuc

#13
Cytat: alf w Wrzesień 21, 2018, 20:06
Regenerują regenerują, ale pytanie czy to pomaga ? Moim zdaniem nie, bo mimo że ringu nie widać, to płyta i tak na 98% nie działa prawidłowo  :-*
To i ja się wypowiem jako posiadacz Xboxa 360 od 2008 roku którego to kupiłem razem z bratem nówkę sztukę w empiku, była to wersja z płytą główną Falcon (konsola działa cały czas bez problemów nigdy nie porysowała płyty).
Przez ten czas kupiłem trzy gry używki które miały tak zwane ringi (Guitar Hero II, Soulcalibur IV i GTA V) wszystkie z tych gier instalowały się do 40% więc odrazu po zakupie zanosiłem je do regeneracji, Guitar Hero II i Soulcalibur IV po regeneracji działały i instalowały się w 100%, do dziś niema z nimi żadnego problemu ale GTA V regeneracja nic nie pomogła (na szczęście niedługo potem trafiłem na super okazje bo rok po premierze dałem 40zł za używkę w super stanie, tamtą uszkodzoną kopię wrzuciłem na dno szafki i leży).
Tak więc czy regeneracja pomaga? ja uważam że tak ale są płyt które posiadają tak głębokie rys, że regeneracja im już nie pomoże, więc jeżeli posiadamy jakiś unikat z ringiem to warto zaryzykować w innych przypadkach uważam, że nie warto ponieważ gry na Xboxa 360 są teraz bardzo tanie (choć są wyjątki), kiedy ja z regeneracji korzystałem to te gry jeszcze trzymały swoją cenę.
Teraz od 4 lat posiadam swojego niezawodnego Xboxa 360 z płytą główną Jasper i powiem krótko KAWAŁ BARDZO DOBREGO SPRZĘTU.

ojciec-gracz

Czy wiadomo coś wam o takowej przypadłości.
Dla mnie to normalnie archiwum X. Kolega szczerze zapewnia, że gry kupione w Anglii konsola mu rysuje. Jakiś sabotaż :D nie wiem.
Robią się takie okręgi porysowane. Natomiast jak kupi grę w Polsce to konsola mu ich nie rysuje. Początkowo śmiechłem ale jak pokazał porysowane płyty to jednak uwierzyłem :D. Czy ktokolwiek potrafi to wyjaśnić bo brzmi to jak żart na 1 kwietnia.