Historia czasopisma „Oficjalny Polski PlayStation Magazyn”

Początek lat 90tych to prawdziwy wysyp biznesowych inicjatyw Polaków, którzy musieli szybko zapomnieć o gospodarce socjalistycznej i przejść na kapitalizm. W 1991 roku Panowie Marek Suchocki i Dariusz Kazik postanowili pójść za tym trendem i założyć swój własny biznes, powołując do życia wydawnictwo Computer Graphics Studio z siedzibą w Warszawie. Jak wiadomo pierwsze biznesy w IIIRP zwykle nie okazywały się zbyt trwałe, ale twórcom CGS. na szczęście skutecznie udawało się przetrwać kolejne lata wydając coraz większąoficjalny_polski_playstation_magazyn liczbę najróżniejszych czasopism. Zresztą samo wydawnictwo wciąż działa i jest to chyba swoisty ewenement w tej branży. Pierwszym magazynem CGS było Computer Studio, które w kolejnych latach ukazywało się pod zmienioną nazwą Amiga Computer Studio i było w całości poświęcone komputerom. Następnie w 1993 roku za sprawą wydawnictwa do kiosków trafiło pismo Gry Komputerowe, które co ciekawe było wydawane aż do 2009 roku i myślę niejeden z nas miał okazję się z nim spotkać. Przełomem w działalności wydawnictwa był jednak rok 1996, kiedy to Computer Graphics Studio nawiązało współpracę z brytyjskim wydawnictwem Future Publishing z Wielkiej Brytanii. Współpraca ta doprowadziła do pojawienia się w Polsce popularnego na Wyspach magazynu PC Gamer, któremu dodano do tytułu końcówkę „Po Polsku”, a który ukazywał się do 1999 roku, kiedy to zdecydowano o jego połączeniu z „Grami Komputerowymi”. Współpraca z Future Publishing nie ograniczała się jednak tylko do jednego tytułu. Dzięki niej w 1997 roku do Polski trafiło kolejne pismo poświęcone już nie komputerom, a w całości konsoli PlayStation; pismo które było najbardziej poczytnym magazynem o grach na świecie, a mowa o Oficjalnym PlayStation Magazyn.

OPM_UK_(1995)

Pismo wydawane było w Wielkiej Brytanii pod tytułem Official UK PlayStation Magazine (choć pierwszy numer miał inny tytuł The Official PlayStation Magazine) począwszy od listopada 1995 roku, a więc praktycznie od samego początku obecności pierwszego PlayStation na europejskim rynku. Następnie pismo pojawiło się również na innych liczących się rynkach, m.in. w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech by wreszcie w marcu 1997 roku trafić również do naszego kraju jako Oficjalny Polski PlayStation Magazyn. Tak oto redakcja pisma we wstępie witała się z polskimi czytelnikami w pierwszym numerze magazynu.

„Jest nam niezmiernie miło ogłosić, że Polska za sprawą tego pisma dołączyła do wielkiej, międzynarodowej rodziny rozkochanej w PlayStation. Jesteśmy częścią olbrzymiego przedsięwzięcia zakrojonego na skalę ogólnoeuropejską. Przedsięwzięcie to nosi nazwę Official PlayStation Magazine. Jego inicjatorom – korporacji Sony Computer Entertainment i największemu brytyjskiemu wydawcy prasy komputerowej firmie Future Publishing – chodziło o powołanie do życia pisma o możliwie największym zasięgu. Pisma uniwersalnego, w wielu wersjach językowych, pisma po które chętnie sięgać będą młodzi ludzie na całym świecie bez względu na kolor skóry, poglądy polityczne i miejsce zamieszkania. Ludzi owładniętych wspólną pasją, która jest ponad wszystko – pasją grania na najwspanialszej elektronicznej maszynie do gier wideo – PLAYSTATION. […] Nadszedł czas na Polskę.”

Przymiotnik „Oficjalny” miał podkreślać fakt, że pismo zostało zatwierdzone przez Sony Computer Entertainment, które w ten sposób miało okazję jeszcze lepiej wypromować swoją konsolę. Niemniej oficjele z Sony podobno nie mieli żadnego wpływu na recenzje czy oceny znajdujące się w piśmie i pod tym względem miał to być niezależny magazyn. Dzięki współpracy z Sony wydawnictwo Future Publishing mogło używać na okładce swojego magazynu oficjalnej czcionki PlayStation wraz z logo oraz dołączać do pisma płyty na których można było znaleźć głównie wersje demonstracyjne gier oraz trailery. Niewątpliwie był to spory atut gdyż w żadnym innym piśmie nie można było znaleźć czegoś takiego. Wiązało się to jednak z dużo wyższą ceną magazynu niż konkurencyjnych tytułów, która w Wielkiej Brytanii na początku wynosiła £4,99. W Polsce pierwsze numery pisma zostały wycenione na 19,99zł choć z biegiem lat cena ta uległa zmianie kończąc się na 27,50zł za ostatnie numery. Patrząc z perspektywy czasu nie była to wygórowana cena za magazyn z płytą, której produkcja zapewne pochłaniała dużą część tej kwoty. Niemniej w Polsce nie każdy mógł sobie pozwolić na regularny zakup pisma i niektórym w tym niestety mi bardzo często musiał wystarczyć widok magazynu zza szyby kiosku. Część wolała tę kasę wydać na giełdzie, gdzie za niewiele więcej można było kupić pełną wersję gry, oczywiście „z pod lady”. Znalazło się też jednak wielu graczy zainteresowanych pismem, dla których możliwość przetestowania wielu gier przed zakupem i to za 20zł była doskonałym pomysłem.

Pierwszym i w zasadzie jedynym redaktorem naczelnym pisma został wspomniany Dariusz Kazik. Jednak praktycznie we wszystkich wydawanych przez Computer Graphics Studio pismach realną władzę, pół na pół, miały dwie osoby, właśnie Dariusz Kazik oraz Marek Suchocki. Gdy jeden był redaktorem naczelnym to drugi zwykle stawał się jego zastępcą i odwrotnie. Podobnie było w przypadku Oficjalnego Polskiego PlayStation Magazyn. Pismo nie było autonomicznym medium i działało w oparciu o brytyjski pierwowzór. Po prostu dzięki wydawnictwu mogliśmy przeczytać to co Brytyjczycy, tylko w języku polskim, tak przynajmniej było w pierwszych numerach, z czym zresztą nikt się nie krył. W piśmie na wstępie było zaznaczone, że „Artykuły w tym wydaniu są tłumaczone i reprodukowane z miesięcznika PlayStation i prawnie należą do Future Publishing Ltd. England 1996”. Oczywiście nie wszystko było kalką z brytyjskiego magazynu, gdyż choćby dział listów de facto musiał być związany z naszym rynkiem. Zresztą w miarę rozwoju pisma zaczęło się w nim pojawiać też coraz więcej polskich elementów. Wówczas to do powyższej regułki dodano wzmiankę o tym, że „większość” tekstów to tłumaczenia by wreszcie w późniejszym okresie można było przeczytać, że redakcja owszem korzysta z pracy angielskich kolegów, ale także sama przygotowuje część materiału.

Oficjalny Polski PlayStation Magazyn składał się zwykle z 60-80 stron, podzielonych na najróżniejsze działy. Na początku zwykle mogliśmy przeczytać dokładny opis zawartości płyty, potem zaznajomić się z najciekawszymi newsami ze świata PlayStation, kodami, krótkimi opisami gier, zapowiedziami (dział PrePlay) czy wreszcie recenzjami (dział PlayTest). W piśmie znalazło się też miejsce na bardziej rozbudowane artykuły, którym poświęcony był „Temat Numeru”, a które dotyczyły najróżniejszych sfer, przykładowo opisu Net Yaroze, tematu uzależnień, czy choćby relacji z różnych wydarzeń. W magazynie można też było przeczytać listy czytelników, które w porównaniu do konkurencji znajdowały się na początku magazynu, a nie na końcu.

oficjalny_polski_playstation_magazyn_3
Tak wyglądało wnętrze pisma.

Zawartość pisma była zatem dość standardowa, to co go wyróżniało natomiast (oprócz płyty) to sposób w jaki go wydawano. W skrócie czuć było w nim ducha Zachodu. Nie była to typowa „gazetka”, ale właśnie pełnoprawny magazyn. Pierwsze co odróżniało go od konkurencji to okładka. Przyznam szczerze, że jej design zawsze mi się bardzo podobał. Pochwalić tu trzeba zwłaszcza konsekwencję gdyż od pierwszego do ostatniego numeru okładki miały w zasadzie ten sam wygląd tzn. wyraźne logo pisma z charakterystyczną dla Sony czcionką, jedna duża grafika prezentująca główną postać z gry opisywanej w numerze, oraz opis pozostałej zawartooficjalny_polski_playstation_magazyn_5ści pisma. Schludnie, przejrzyście i co najważniejsze konsekwentnie. Wspominając o Zachodzie miałem na myśli również jakość jaką odznaczało się to pismo. W porównaniu do konkurencji nie było ono szyte, ale klejone, dzięki czemu naprawdę trzeba było się postarać żeby je uszkodzić. Ponadto wspomniane okładki nie dość, że ładnie wyglądały to jeszcze faktycznie chroniły zawartość pisma przed zniszczeniem. Okładka była gruba i błyszcząca. Jeżeli chodzi o wnętrze pisma to tutaj design był dość surowy i typowo magazynowy, tzn. tekst został zaprezentowany w postaci dość wąskich kolumn uzupełnionych o najróżniejsze screeny. Kolorystyka i wygląd pisma były powiązane z tym co mogliśmy znaleźć w brytyjskim wydaniu. Jeżeli chodzi o treść to tutaj mogły pojawić się pewne obawy, czy aby na pewno pismo sygnowane przymiotnikiem „oficjalny” może sobie pozwolić na pełen obiektywizm w swoich recenzjach, zwłaszcza w przypadku gier wydawanych przez Sony. Niemniej obawy te były raczej bezzasadne. Tak jak wspominałem, nie byłem stałym czytelnikiem Oficjalnego Polskiego PlayStation Magazyn w momencie gdy się ukazywał, ale przeglądając niedawno recenzje z tego magazynu nie odniosłem wrażenia, że jakaś gra jest zachwalana nad wyrost. Powiedziałbym nawet, że w wielu recenzjach, zwłaszcza gier wydawanych przez Sony, ich autorzy byli według mnie nawet za bardzo krytyczni. Tak więc w tej kwestii nie można chyba magazynowi nic zarzucić. Poniżej macie porównanie ocen niektórych gier właśnie z polskiej edycji pisma, jak i z PSX Extreme z uwzględnieniem wielu gier wydanych przez Sony. Rozbieżności wielkich nie widać, no może poza Darkstone.

Tytuł gryWydawca"OPPSM""PSX Extreme"
C-12: Final ResistanceSCEE8/107/10
Critical DebthGT Interactive7/108/10
DarkstoneElectornic Arts3/108/10
DriverGT Interactive9/108/10
Grandstream SagaSCEE6/107/10
Legacy of Kain: Soul ReaverEidos9/1010/10
Legend of DragoonSCEE5/107/10
Liberogrande InternationalSCEE4/106/10
Ms. Pac ManSCEE5/107/10
Point Blank 3SCEE6/105/10
RascalPsygnosis5/106/10
RollcagePsygnosis9/108/10
Shadow MasterPsygnosis5/108/10
Skull MonkeysElectronic Arts7/108/10
The Adventures of AlundraPsygnosis9/107/10
Time Crisis Project TitanSCEE7/107/10
ZSCEE7/106/10

Tak jak wspominałem, w miarę rozwoju w piśmie zaczęło pojawiać się coraz więcej elementów związanych z polskim rynkiem. Redakcja aktywnie wspierała różnego rodzaju inicjatywy czego przykładem było choćby objęcie patronatem pierwszych mistrzostw Polski w grach komputerowych, które odbyły się 29 marca 1998 roku w Poznaniu, a z których relację można było przeczytać w majowym numerze pisma.

psx_fanRosnąca popularność konsoli PlayStation w Polsce i dobra koniunktura na rynku prasowym sprawiła, że wydawnictwo Computer Graphics Studio zdecydowało się na wydawanie kolejnych magazynów poświęconych PlayStation. Tak oto doszło do powstania PSX Fana w 1998 roku, który był odpowiedzią na opisywany już na strefie PlayStation Plus i podobnie jak konkurencyjny tytuł poświęcony był w całości opisom przejścia gry i kodom. Rok później do kiosków trafił również kwartalnik PSX Fan Special, który zawierał bogatą kolekcję najróżniejszych kodów do gier. Zresztą rok 1999 to rok kwartalników wydawnictwa CGS. Oprócz wspomnianego PSX Fan Special do kiosków trafił również Oficjalny Polski PlayStation Magazyn Special, który w porównaniu do standardowej wersji pisma w całości poświęcony był jedynie jednemu zagadnieniu, np. grom wyścigowym, bijatykom oraz „Total PlayStation”, a więc kolejne pismo na licencji Future Publishing o w zasadzie podobnej strukturze do OPPM. Oba pisma mogły poszczycić się dołączaną do nich płytą z demami i trailerami.

W kolejnych latach Oficjalny Polski PlayStation Magazyn wciąż się rozwijał. Po premierze PlayStation 2, można było w nim znaleźć coraz więcej recenzji gier właśnie na tę platformę. Wszystko szło dobrze, aż do 2001 roku kiedy to dość nagle z rynku wycofano zarówno Oficjalny Magazyn jak i PSX Fana. Być może zdecydowały względy ekonomiczne, a być może po prostu dni szaraka na rynku były już policzone i wydawcy magazynów chcieli zejść ze sceny w odpowiednim momencie. Tak czy siak to 2001 rok możemy uznać za koniec Oficjalnego Polskiego PlayStation Magazynu choć warto dodać, że pismo we wrześniu 2003 roku powróciło do kiosków jako Oficjalny Polski Magazyn PlayStation 2 tyle, że jak sam tytuł wskazuje nie był to już magazyn poświęcony pierwszemu PlayStation, a jego następcy, PSP, a nawet PS3 gdyż pismo ukazywało się nieprzerwanie aż do 2008 roku kiedy to póki co już na zawsze pismo zakończyło swój żywot, choć warto dodać, że w Wielkiej Brytanii wciąż jest wydawane.

W tym miejscu znajdziesz wywiad z wydawcą magazynu.

Strony, które okazały się bardzo przydatne w opracowywaniu tego wpisu:

http://www.cgs.com.pl/

http://www.katalog.t2e.pl/index.html

http://zapach-papieru.strefa.pl/

Warto przeczytać również:

Bodzio

Twórca tego przybytku, który po latach tułania się po różnych serwisach postanowił wreszcie stworzyć swoją własną stronę w całości poświęconą pierwszemu PlayStation, w której rozwój ładuje każdą minutę swojego wolnego czasu. Od kilku już ładnych lat zapalony kolekcjoner najróżniejszych konsol, akcesoriów i gier pałający szczególnym uczuciem do wszystkiego co wyszło ze stajni Sony, choć sprzęty konkurencji w postaci Nintendo czy Sega nie są mu obce. Miłośnik klasycznych platformówek i pierwszych części Medal of Honor oraz Pro Evolution Soccer, który nie pogardzi również ciekawymi grami z innych gatunków.

11 thoughts on “Historia czasopisma „Oficjalny Polski PlayStation Magazyn”

  • 29 sierpnia 2015 at 16:12
    Permalink

    Cześć Bodzio!

    Cieszę się, że zrobiłeś wpis dot. Oficjalnego Polskiego PlayStation 1 Magazynu. Nie ukrywam, że czekałem na jakąkolwiek informację dot. tego pisma. Przyjemnie się czyta ten wpis, jak inne zresztą.

    Niestety nie mogę się zgodzić z tobą w dwóch kwestiach. Po pierwsze – mam wątpliwości, czy na pewno czasopismo pierwszy raz się ukazało w marcu 1997r. Oprócz numeru 3/97, który pokazujesz, ukazały się jeszcze numery 2/97 (na okładce jest postać z Soul Blade’a) i 1/97 (na okładce Lara Croft pod wodą). Pewnie wyszły one w kolejno lutym i styczniu 97. Nie posiadam tych numerów oraz bardzo trudno je znaleźć w Sieci, ale osoby, które mają je lub na nie polują, powinny zgodzić się ze mną.

    Po drugie – nie wszystkie numery tego magazynu były klejone. Numery początkowo były szyte od 1997 do końca sierpnia 1999 roku (do numeru 9/99), a wraz z pojawieniem się numeru 10/99 we wrześniu tego samego roku egzemplarze były klejone. Dopiero chyba od numeru 05/01 z 2001 roku magazyn znów był szyty do ostatniego numeru jaki się ukazał, czyli 07/01. Tak uważam, na podstawie mojej kolekcji oraz zdjęć z aukcji czy z Internetu. Nie mam pewności, czy od numeru 05/01 powrócono do szycia, bo mam tylko skan i trudno się dopatrzeć w nim spinaczy.

    Chciałbym jeszcze wyrazić swoją opinię co do rzetelności oceniania gier. Uważam, że recenzje niektórych gier są przesadzone zarówno w kwestii wysokich jak i niskich ocen. Tu podam przykład, jaki podał portal onlygames.pl. Gra Mortal Kombat Mythologies: Sub Zero dostała od nich 1/10, a gra Star Wars Episode 1: The Phantom Menace otrzymała 9/10. W obie pozycje nie grałem, więc ze swojej strony się nie wypowiem, ale opinie innych mówią, że pierwsza gra nie jest aż tak zła, a druga nie jest jakimś wielkim hitem. Podam kolejny tym razem osobisty przykład. Grałem trochę w Driver’a 2. Gra ta dostała od nich 10/10. Ja sądzę, że tu przesadzili. Gra jest grywalna, podoba mi się, ale nie sądzę, by była ideałem. Bardziej przypadł mi do gustu oryginalny Driver, który od tego samego pisma dostał 9/10. Muszę zaznaczyć, że w jedynkę grałem tylko w demo.

    Mimo tych dwóch (moim zdaniem) niezgodności, napisałeś solidny tekst. Przyjemnie się go czytało. Życzę powodzenia w uzupełnianiu strefy o kolejne wpisy i innowacje. 🙂

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 at 16:13
    Permalink

    PS: Sorry, że się tak mocno rozpisałem.

    Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2015 at 17:13
    Permalink

    Nie ma za co przepraszać. Lubię długie komentarze, a już wnoszące coś do wpisu lubię podwójnie. Niemniej zgodzić się możemy jedynie połowicznie 🙂

    Co do daty premiery pisma to na 99% był to marzec bo specjalnie o to pytałem posiadacza wszystkich numerów tego magazynu przed ulokowaniem wzmianki o tym. Na 99% bo nie widziałem wszystkich numerów, ale raczej nie mam prawa mu nie wierzyć. Poza tym jak popatrzysz na możliwość prenumeraty z tyłu pisma, to znajdziesz okładkę pisma 9/97, która pokazuje, że w tym roku nie było 12, a 9 wydań magazynu. Zakładam, ze jedno z wydań było wakacyjne na 2 miesiące i wtedy to by się pokrywało z tym co napisałem.

    Co do szycia to już Ci nie powiem. Fizycznie posiadam póki co dwa numery (3 i 4) i oba z 2001 roku. Oba są klejone i na tym bazowałem swoją opinię być może na wyrost, jak wychodzi z Twojego komentarza.

    Kwestia recenzji to temat rzeka bo myślę w każdym piśmie znajdziesz dokładnie takie same przykłady jak te podane przez Ciebie. Każdy autor ma swój pogląd i wydaje mi się, że należy go uszanować, choć oczywiście można się z nim nie zgadzać.

    Wreszcie dzięki za miłe słowo. Widzę jesteś zainteresowany tematem. W takim razie zachęcam do zaglądania na Strefę bo być może jeszcze jakiś wpis na temat tego pisma się pojawi 🙂

    Odpowiedz
    • 29 sierpnia 2015 at 19:28
      Permalink

      Bodzio, dzięki za wyjaśnienie.

      Odpowiedz
  • 30 sierpnia 2015 at 16:18
    Permalink

    OPPM było to jedno z najsłabszych czasopism o PlayStation na rynku. Właściwie gdyby nie płyta z demami byłoby bezwartościowe, bo, jak sam zauważyłeś, na początku można w nim było znaleźć prostackie tłumaczenia angielskich recenzji, ale później wcale nie było lepiej. Od początku widać było, że ekipa tworząca OPPM to nie byli ludzie owładnięci pasją grania, a właściwie trudno powiedzieć, czy w ogóle byli to gracze. Przedruki były często tak nieprofesjonalne, że widać było, że redaktorzy nie widzieli gry na oczy, nie mówiąc już o jej testowaniu. Żeby dorobić na boku otworzyli PSXFana, którego reklamy zamieszczali w OPPM i to właśnie pismo ratowało OPPM przed ostatnim miejscem na rynku gazet pod względem profesjonalizmu. W PSXFanie występował ten sam proceder co w OPPM (to znaczy przedruki nie swoich tekstów), z tym że już bez zgody autorów. Zrzynki były tak bezczelne, że konkurencyjny PlayStation Plus publikował niektóre kwiatki na swoich łamach demaskując oszustów z OPPM. Żarty żartami, ale kradzież tekstów zastrzeżonych prawami autorskimi było poważnym przestępstwem i z racji zdemaskowania prawdopodobnie przestały się ukazywać oba pisma. Było to jednak bez szkody dla graczy, bo na rynku, poza wspomnianym PlayStation Plus , były jeszcze bardzo dobre PSXExtreme i NEO.

    P.S. Mam do tej pory wiele pism z tamtego okresu, jak i te numery P+, w których zamieszczone były przykłady plagiatów z PSXFana. Jeśli będzie ku temu wyrażana chęć, będę mógł zeskanować te strony.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 31 sierpnia 2015 at 11:15
      Permalink

      Nie wiem czy nie jesteś zbyt krytyczny. Abstrahując od recenzji, przynajmniej w tych kilku numerach co mam, fajnie się czyta newsy i główny artykuł w numerze. Niestety nie mam takiego poglądu na całość jak Ty, ani wspomnień z tamtego okresu.

      Co do historii z PSX Fanem to słyszałem coś o tym. Jak znajdziesz czas to możesz mi podesłać te skany na mail (jest w kontakcie w stopce strony). Może się przydać jak będę zbierał materiały do opisu PSX Fana.

      Odpowiedz
  • 1 września 2015 at 18:33
    Permalink

    Faktycznie trochę przesadziłem z oceną, ale wynika to z tego, że kupując „oficjalny” magazyn licencjonowany przez samo Sony oczekiwało się produktu o najwyższej jakości, tymczasem był to produkt o jakości najniższej (pomijam tu kwestie papieru i dołączanej płyty) na rynku poza PSXFanem, którym to redaktorzy się zdemaskowali.

    Kiedy będę w domu poszukam tych gazet i zrobię skany, ale proszę o cierpliwość, ponieważ może to potrwać parę miesięcy.

    Odpowiedz
  • 4 września 2015 at 16:56
    Permalink

    Niezły artykuł. Od siebie, jako posiadacza kilku numerów pisma (z początku roku 99), dodam taką ciekawostkę : istniała możliwość zamówienia prenumeraty, naturalnie za dosyć srogą cenę, jednakże redakcja dorzucała wówczas miłego bonusa : jedną z pięciu pełnych gier do wyboru (z tamtych lat utkwiły mi w pamięci Theme Hospital i Croc, generalnie tytuły już wówczas starsze). Co by nie mówić, nie była to taka zła opcja, bo za ok. 230 zł dostawało się tytuł warty około stówy no i jednak te 12/13 magazynów. Inna sprawa, że, jak sam wspomniałeś, gro użytkowników PSXa wolała dać parę złotych więcej za pełnego pirata : OPSM był fajną atrakcją w pierwszych momentach użytkowania konsoli, zanim ktoś się dowiedział o możliwości przerobienia, ewentualnie faktycznie podjął decyzję o graniu na legalu. Zawsze można było teżzastosować przelicznik „3 numery pisma : jedna tańsza gra”. Choć sama możliwość sprawdzenia kilku tytułów, w które w innym przypadku może nigdy by się nie zagrało, była niezła.

    Fajnymi elementami był też dział Platinium, przedstawiający tytuły, które wpadły do owej serii w ostatnim czasie, plus oceną na „dzień dzisiejszy”.

    Faktem jest też, że w magazynie trafiały się materiały wyjątkowe na tle reszty polskich magazynów, przykładowo w numerze bodajże 3/99, obszerna zapowiedź europejskiej wersji MGSa wraz z demem (kilka miechów przed premierą). Dla mnie to był przełom, a fanem serii jestem do dziś :). Pozdro.

    Odpowiedz
  • 10 września 2015 at 17:07
    Permalink

    Świetny tekst, a niby nie lubię czytać magazynów growych na ekranie monitora, to jednak Twoje wpisy zawsze mnie zaciekawią. Tylko czuję niedosyt, chciałbym się dowiedzieć, jak to było z końcem OPSM, czy napisali jakieś zakończenie, czy po prostu nagle się nie ukazali? Może by trwali w najlepsze gdyby obniżyli cenę i odjęli CD. Pamiętam, że w CDA dawali normalne pełne wersje, a u nas same te Yaroze, które wyglądały crapowato (chociaż składankę 14stu gier Yaroze, miło wspominam, chyba nr 3/99)
    PSX Fan z kolei, to mój pierwszy zbierany magazyn, był tam i mój list, jak i obrazek postaci z gierek. W ’99 jak zobaczyłem swój list w gazetce, to było megauczucie, pamiętam, że tato woził tą gazetkę i każdemu pokazywał:).
    Też mnie ciekawi, jak to się zakończyło, niby coś splagiatowali od PS+, czy N+? Niech ta osoba z komentarza, co obiecała wysłać skany, dotrzyma słowa 🙂
    Cieszę się, że PE dalej jest na rynku. Może przeprowadziłbyś jakiś wywiad z Ścierą np.? Dodam, że kiedyś coś tam mu napisałem i nawet trochę maili zamieniliśmy. Z Przemysławem „Hot” Gorącym, również „mailowałem”, tzn, odpisał mi tylko, że „wyszło jak wyszło, pozdrawiam”. :).
    Też pozdrawiam, grzybiarz, stary konsolowiec.

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 at 10:06
    Permalink

    Bardzo kiepski artykuł. Lecisz po łebkach i popełniasz wiele błędów. Jeśli nie byłeś czytelnikiem tego pisma i zapewne nie posiadasz nawet większości numerów, to na litość boską – nie bierz się za opisywanie historii tego pisma! I pisze to do ciebie fan PSM, który kupował pismo od 1997 aż do 2001 roku, kiedy to padł nie tylko PSM ale też PSX Fan i Gry Komputerowe – czyli wszystko od CGS…
    Aha i ktoś tam pisał, że ma wątpliwości kiedy wyszedł 1szy numer. Wyszedł w marcu. W 1997 ukazało się zatem 9 numerów, a nie 12.

    Odpowiedz
    • 20 listopada 2015 at 11:54
      Permalink

      Wiesz to że nie znałem Winstona Churchilla nie znaczy, że nie mogłem o nim pisać magisterki. Dodałbyś coś lepiej do tematu jak masz tak bogatą wiedzę na ten temat, żebyśmy wszyscy skorzystali, a nie powielał tego co w tekście, nie dodając od siebie nic i jeszcze krytykując. Akurat gro z tego co tu opisałem, potwierdziłem w rozmowie z wydawcą pisma, no chyba, że z jego wypowiedzią będziesz polemizował. Jeżeli są jakiś niedociągnięcia, to po to się zabieram za opisywanie takich tematów, które nie zostały nigdzie rzetelniej przedstawione, żeby takie osoby jak Ty, które uważają, że mają bogatszą wiedzę coś do takiej historii dodali. Skoro faktycznie masz o tym pojęcie to czekam na Twoją historię pisma z miłą chęcią przeczytam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *