Historia czasopisma „PlayStation Plus”

playstation_plus_6
Jedna z okładek PlayStation Plus

Wbrew pozorom nie mam zamiaru dziś mówić o znanej wszystkim posiadaczom PlayStation 3 usłudze, ale o czasopiśmie, które swego czasu bardzo dobrze zadomowiło się na polskim rynku. Pierwszy numer PlayStation Plus, bo o nim mowa, został wydany w czerwcu 1998 roku. Pismo to nie było pierwszą gazetą w Polsce poświęconą w całości szarakowi, gdyż już w 1997 roku w kioskach można było kupić takie tytuły jak PSX Extreme czy Oficjalny PlayStation Magazyn. W tamtym okresie szaraka posiadało w naszym kraju podobno ok. 80-100 tys. graczy więc zapotrzebowanie na tego typu gazety było wcale nie małe.  Redaktorem naczelnym pisma przez chyba cały jego żywot był Robert J. Szmidt (z którym wywiad możecie przeczytać tutaj), a jego wydawcą spółka ARES 2 z siedzibą w Bytomiu, a następnie w Katowicach. PlayStation Plus nie miało zamiaru powielać schematów prezentowanych w innych dostępnych wówczas pismach, ale spróbować zdobyć czytelników czymś nowym, a mianowicie pismem w 90% poświęconym wyłącznie poradnikom do gier na PSXa, czerpiąc wzorce z takich zagranicznych tytułów jak Power Station czy  Tips and Tricks. W obecnych czasach oczywiście taki pomysł nie miałby racji bytu, gdyż wszystkie opisy i sekrety można  spokojnie znaleźć w Internecie, ale w czasach gdy ten dopiero raczkował zwykle „utknięcie” w jakiejś grze kończyło się dla wielu graczy jej porzuceniem. Jak wiadomo poradniki do gier czasami zajmowały po kilka, kilkanaście stron i dlatego w gazetach o ogólnym profilu zwykle brakowało na nie miejsca. Musiano się ograniczać do 1-2 solucji na numer, a to było zdecydowanie za mało. Twórcy PlayStation Plus postanowili więc wyjść naprzeciw graczom i wydać pismo poświęcone przede wszystkim solucjom.

Pierwszy numer PlayStation Plus kosztował 5,90zł, a więc był o złotówkę droższy od PSX Extreme. Było to spowodowane zapewne większą liczbą stron, których w pierwszym numerze było ok. 80, przy ok. 60 w konkurencyjnym tytule. PlayStation Plus tak jak wspominałem skupiało się głównie na szczegółowych opisach gier, bardzo często uzupełnianych o dziesiątki, jak nie setki screenów. Co najważniejsze owe opisy stały na naprawdę wysokim poziomie i nie były kalką z zagranicy. Każdy tytuł był dość skrupulatnie opisany i widać, że ograny przez autorów na maksa. Zresztą motto jakie obrała sobie redakcja tego czasopisma, a mianowicie „100% GRY” jest dość wymowne. Jego twórcom nie chodziło o to żeby gracz zagrał w  grę, ale żeby ją ograł, mając okazję zobaczyć wszystko to co przygotowali dla niego jej twórcy. Przykładowo w pierwszym numerze najważniejszym poradnikiem był ten dotyczący Tekkena 3, gdzie na 16 stronach szczegółowo opisano najważniejsze ciosy postaci z gry. W kolejnych numerach można było znaleźć poradniki do takich gier jak Parasite Eve, Heart of Darkness, Duke Nukem: Time to Kill i wielu innych. Ogromną zaletą tego pisma był fakt, że zawierało ono opisy do dopiero co wydanych gier, dzięki czemu polski gracz miał do nich dostęp w tym samym czasie co gracze z Zachodu.

Fragment opisu gry "Heart of Darkness" zamieszczony w numerze 4/98 PlayStation Plus, str. 33
Fragment opisu gry „Heart of Darkness” – PlayStation Plus 4/98 , str. 33

Oczywiście poradniki to nie jedyny dział, który można było znaleźć w PlayStation Plus. Znalazło się w nim również miejsce na takie działy jak – „Hot shots” opisujący pokrótce najnowsze premiery i ich recenzje; – „Import” opisujący premiery z Japonii i USA, czy choćby kącik z listami od czytelników. Za ciekawy list można było otrzymać nagrodę. Pismo, jak każdy tego typu twór z tamtego okresu dość szybko się rozwijało i rozrastało, posiłkując się przy tym rzecz jasna sugestiami czytelników, wyrażonymi w listach.  Już czwarty numer osiągnął magiczną liczbę 100 stron i to bez zmiany ceny. Zaczęły dochodzić kolejne działy, jak np. ten z ogłoszeniami – kupię, sprzedam, zamienię lub dział zatytułowany „Aleja sławy” z rekordami czytelników w poszczególnych grach. Niemniej dalej kwintesencją całości były poradniki.

Okładka "Wielkiej Księgi Kodów '98"
Okładka „Wielkiej Księgi Kodów ’98”

Konkurencja szybko zareagowała na pojawienie się tego pisma i już we wrześniu 1998 roku PSX Extreme zdecydowało się na wydawanie dwumiesięcznika Poradnik PSX Extreme o podobnej tematyce. Niemniej to PlayStation Plus dla wielu stał się głównym pismem „poradnikowym” w Polsce, którego redaktorzy i wydawcy zaczęli sobie coraz śmielej poczynać, wydając m.in. specjalny numer gazety wyłącznie z plakatami, dwie części Wielkiej Księgi Kodów oraz Encyklopedię PSX 1995-2000.

We wrześniu 2000 roku pismo musiało zmienić swoją nazwę. Najprawdopodobniej Sony miało obiekcje co do wykorzystywania marki PlayStation w tytule tego pisma i dlatego też postanowiono zastąpić starą nazwę nową, a mianowicie PlayerStation Plus. W środku pismo było dalej tym samym poradnikowym czasopismem, które czytelnicy znali od 1998 roku. Gazeta z sukcesami była wydawana do 2002 roku, kiedy to po raz ostatni jej numer trafił do kiosków. Przyczyniła się do tego przede wszystkim zmiana generacyjna konsol, a konkretnie pojawienie się pod koniec 2000 roku PlayStation 2, które dość szybko zaczęło pochłaniać wydawców gier kosztem poczciwego szaraka. Coraz mniejsza liczba gier na PSXa, a zarazem coraz większa liczba posiadaczy PS2 sprawiła, że PlayerStation Plus stracił rację bytu w swojej formie. Trzeba było podjąć męską decyzję. Oczywiście można było od razu zmienić profil pisma i poszerzyć go o inne konsole, w tym przede wszystkim PS2, tak jak to zrobiono w przypadku PSX Extreme, ale rynek chyba nie wyżywiłby w tym burzliwym okresie tylu pism, dlatego podjęto decyzję o zawieszeniu wydawania pisma w oczekiwaniu na lepsze czasy.

playstation_plus_96
Okładki pisma po zmianie nazwy.

Takie najwidoczniej, nadeszły w 2004 roku, kiedy pismo po dwóch latach przerwy wróciło na rynek. Machina wydawnicza związana z PS2 wreszcie nabrała takiego rozpędu, że było co opisywać. Niestety przerwa w wydawaniu zrobiła swoje i wielu zapomniało o tym tytule lub zajęło się lekturą konkurencji. Rozwój internetu dołożył swoje i dlatego już w 2005 roku pismo na zawsze zniknęło z półek przechodząc na zasłużoną emeryturę.

Warto przeczytać również:

Bodzio

Twórca tego przybytku, który po latach tułania się po różnych serwisach postanowił wreszcie stworzyć swoją własną stronę w całości poświęconą pierwszemu PlayStation, w której rozwój ładuje każdą minutę swojego wolnego czasu. Od kilku już ładnych lat zapalony kolekcjoner najróżniejszych konsol, akcesoriów i gier pałający szczególnym uczuciem do wszystkiego co wyszło ze stajni Sony, choć sprzęty konkurencji w postaci Nintendo czy Sega nie są mu obce. Miłośnik klasycznych platformówek i pierwszych części Medal of Honor oraz Pro Evolution Soccer, który nie pogardzi również ciekawymi grami z innych gatunków.

6 thoughts on “Historia czasopisma „PlayStation Plus”

  • 20 maja 2014 at 18:11
    Permalink

    Bardzo przyjemny artykuł. Playstation Plus to było naprawdę solidne pismo. Przynajmniej w czasach świetności PSX. Do tej pory jestem posiadaczem wielu egzemplarzy. W celach kolekcjonerskich oczywiście, bo obecnie jak i wcześniej rzadko używałem solucji.

    Odpowiedz
  • 23 września 2014 at 04:54
    Permalink

    Hej wszystkim! Ma ktos pomysl gdzie moge znalezc te czasopisma w PDF? Chce miec ten swietny opis do Tomb Raidera IV.

    Odpowiedz
  • 26 września 2014 at 12:06
    Permalink

    W oryginale znajdziesz od czasu do czasu na allegro i to najpewniejsze rozwiązanie http://allegro.pl/show_item.php?item=4606198868

    Co do PDFów to ciężko znaleźć archiwalne numery tego pisma. Jak dobrze zapytasz wujka google, to może znajdziesz jakieś pojedyncze egzemplarze PlayerStation Plus w formacie DjVu

    Odpowiedz
    • 26 września 2014 at 13:37
      Permalink

      Ok! Dziekuje bardzo za odpowiedz 🙂

      Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 at 10:20
    Permalink

    Kolejny fatalny artykuł. Już nawet nie chcę wytykać błędów i niedociągnięć, bo i tak to bez znaczenia. I tak tego komentarza ani artykułu nie przeczyta. Przede wszystkim największy babol to wzmianka w tekście, że PS2 wyparło PSX i dlatego pismo upadło. No co za bzdura! Było właśnie odwrotnie! Mało kto wtedy miał PS2, przez co opisy gier na PS2 nawet gdyby się pojawiały to czasopisma i tak niewiele osób by kupowało.

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 at 11:47
    Permalink

    Napiszę Ci tylko, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem i jak największym „babolem” (w ogóle co to za słowo) tego tekstu jest ten o którym wspomniałeś, to mogę spać spokojnie. Szanuję krytykę, ale konstruktywną, a Twoja tu nic nie wnosi. Wywód o „babolu” pokazuje, że nie masz pojęcia o tym o czym piszesz. Pisma przestano wydawać w 2002 roku, proponuję prześledzić i zaznajomić się z listą wydawniczą gier na PSXa z tego okresu – tam nie było za wiele do recenzowania, a co dopiero opisywania. Dobre gry zaczęły wychodzić w zasadzie głównie na PS2 i to na tę konsolę przeszło zainteresowanie więc nie jest bzdurą, że jej pojawienie bo o wyparciu nie wspomniałem PS2 miało swój wpływ na byt pisma w tamtym okresie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *