Fakty, nie mity #3 – Cena PlayStation na przestrzeni lat i jej wpływ na pozycję konsoli

Cena PlayStation na przestrzeni lat ulegała znacznym obniżkom i była jednym z kluczowych czynników, który pozwolił Sony, a więc debiutantowi na rynku konsol, pokonać bardziej doświadczonych konkurentów z firmą Sega na czele. To właśnie między innymi dzięki szybkim obniżkom ceny konsoli w pierwszych latach obecności PlayStation na rynku udało się stosunkowo szybko trafić do sporej rzeszy graczy, zostawiając daleko w tyle Segę Saturn. Oczywiście cena Saturna również sukcesywnie ulegała obniżkom jednak skomplikowana architektura tej konsoli sprawiała, że firma nie była w stanie tak efektywnie ciąć kosztów produkcji jak Sony.

Już na samym starcie PlayStation w kwestii ceny miało przewagę nas swoim największym wówczas rywalem. Konsola zadebiutowała w Japonii 3 grudnia 1994 roku w cenie 39 800 jenów podczas gdy za debiutującego dwa tygodnie wcześniej Saturna (22 listopada 1994) trzeba było zapłacić 44 800 jenów. Różnica była niewielka, ale katastrofa cenowa dla Saturna miała dopiero nastąpić. Tak właśnie stało się podczas nieoczekiwanego dla wielu i zupełnie nieprzemyślanego debiutu Saturna na rynku amerykańskim w maju 1995 roku, kiedy to na targach E3 szef ówczesnego oddziału Sega w Ameryce Tom Kalinske poinformował zebranych, że Saturna można już kupić w niektórych sklepach w USA w cenie 399$, choć wcześniej bo w marcu tego roku informowano, że konsola zadebiutuje 2 września 1995 roku, a więc na kilka dni przed premierą PlayStation. Manewr wyprzedzający, który miał się okazać ciosem dla Sony, tak naprawdę bardzo szybko okazał się jednym z większych falstartów w historii gier. Na odpowiedź Sony nie trzeba było długo czekać, gdyż jeszcze podczas tych samych targów E3 szef amerykańskiego oddziału Sony poinformował o planowanej startowej cenie PlayStation, która miała wynosić nie 399$ jak w przypadku Saturna, ale 299$ zyskując w ten sposób aplauz publiczności i dobrą prasę w całej Ameryce.

Tak duża różnica w cenie przy kompletnie nieprzygotowanym rynku w Ameryce przez Segę sprawiła, że wielu graczy zamiast rzucić się na Saturna postanowiło poczekać te kilka miesięcy i sprawdzić co do zaoferowania będzie miał produkt konkurencji. Podobna sytuacja miała miejsce zresztą w Europie, gdzie Saturn zadebiutował 8 lipca 1995 w cenie 399,99£, a gdzie już zapowiedziano sprzedaż debiutującej we wrześniu konsoli PlayStation w cenie 299£. Tutaj również wysoka cena, zbyt szybka premiera i brak odpowiedniej kampanii promocyjnej sprawiły, że pomimo kilku miesięcy przewagi debiutująca 29 września konsola PlayStation już pod koniec listopada wyprzedziła w liczbie sprzedaży konsol w Wielkiej Brytanii swojego konkurenta. Oczywiście Sega starała się szybko reagować na te niepokojące wiadomości i obniżyła cenę swojej konsoli do podobnego pułapu zarówno w Europie, jak i w Ameryce Północnej jednak niewiele to zmieniło i odtąd to zawsze musiała gonić za Sony w tym aspekcie, aż jej po prostu zabrakło tchu.

Współzawodnictwo z Segą było jedynie wstępem do dużo poważniejszego wyzwania dla Sony jakim niewątpliwie było stawienie oporu Nintendo i jej najnowszej konsoli Nintendo 64, która pod względem mocy miała dużą przewagę nad PlayStation. Sony nie byłoby jednak sobą gdyby odpowiednio nie przygotowało się na nadejście nowego konkurenta. Tak się składa, że dokładnie w dzień przed premierą Nintendo 64 w Japonii, która miała miejsce 23 czerwca 1996 roku, Sony postanowiło wypuścić swój najnowszy model konsoli PlayStation o oznaczeniu SCPH-5000 w cenie 19 800 jenów. Cena ta była niższa o 5000 jenów w porównaniu do poprzedniego modelu konsoli SCPH-3500 i miała skutecznie zachęcić graczy do zakupu właśnie PlayStation, a nie produktu konkurencji w postaci Nintendo 64, który dzień później debiutował w cenie 25 000 jenów, zbliżonej do wspomnianego modelu SCPH-3500. Zagrywka Sony okazała się strzałem w dziesiątkę i w Japonii Nintendo 64 nigdy nie przebiło PlayStation w liczbie sprzedanych konsol w danym okresie. Sprawa wyglądała trochę inaczej w Ameryce, gdzie Nintendo 64 zadebiutowało 29 września 1996 roku w cenie 199,99$, a więc w dokładnie takiej samej cenie co PlayStation i Sega Saturn, które od lata tego roku również sprzedawano w cenie 199$. Tym razem Nintendo nie dało się zaskoczyć i choć planowało wypuścić swoją konsolę w cenie 250$ to jednak ostatecznie zdecydowano się na jej obniżkę i dostosowanie do konkurencji. Zmiana ceny mogła mieć swoje przełożenie na wyniki sprzedaży konsoli, która również dzięki dobrej kampanii promocyjnej sprawiła, że inaczej niż w Japonii to właśnie Nintendo 64 górowało w liczbie sprzedanych konsol w tym roku i choć w kolejnych latach sytuacja ta szybko uległa zmianie na rzecz PlayStation, to właśnie Ameryka stała się najlepszym rynkiem zbytu dla Nintendo 64, które łącznie sprzedało się w liczbie blisko 33 milionów sztuk z czego ponad 20 rozeszło się właśnie na tym kontynencie. Jeżeli chodzi o debiut konsoli w Europie to tutaj Nintendo 64 zadebiutowało znacznie później niż w pozostałych regionach bo 1 marca 1997 roku w cenie 250£. O ile w przypadku Japonii różnica między ceną konsoli i PlayStation była niewielka, a w Stanach Zjednoczonych ceny obu sprzętów były takie same, o tyle w Europie za Nintendo 64 w dniu premiery trzeba było zapłacić dwa razy więcej niż za PlayStation, które wówczas kosztowało 129£. Nie powinno zatem nikogo dziwić dlaczego konsola ta w Europie nie cieszyła się takim uznaniem jak konkurent z Sony. Choć cenę szybko postanowiono obniżyć i to o 100£ w maju 1997 roku to jednak złego pierwszego wrażenia drożyzny z dnia premiery Nintendo 64 w Europie nie dało się już wymazać.

Jak widać po powyższych przykładach cena w przypadku konsol V generacji odgrywała naprawdę dużą rolę i pod tym względem Sony wyraźnie wyróżniało się na tle konkurencji. To właśnie mądra polityka cenowa firmy w przypadku ustalania ceny startowej konsoli PlayStation w danym regionie i szybkie reagowanie na posunięcia rywali zagwarantowały sukces Sony i stały się jednym z głównych czynników, który pozwolił firmie pokonać bardziej doświadczonych rywali.

Tak właśnie kształtowała się cena PlayStation na przestrzeni lat, a właściwie w pierwszych latach jej obecności na poszczególnych rynkach. Z racji tego, że jesteśmy w kolejnym wpisie z serii „Fakty, a nie mity” postanowiłem przygotować dla was zestawienie cen konsoli PlayStation od momentu jej debiutu aż po ostatnie oficjalne dane na ten temat. Wszystko z podziałem na regiony i z datami owych obniżek. Nigdzie nie znalazłem tak pełnego zestawienia cen w jednym miejscu, a przeglądając od lat Internet w poszukiwaniu informacji na temat pierwszego PlayStation, udało mi się znaleźć parokrotnie o nich wzmianki i skrupulatnie zapisywać. Większość z nich jest potwierdzona w minimum dwóch źródłach, więc jak najbardziej można je uznać za wiarygodne. W przypadku wszystkich regionów poza Polską daty tyczą się konkretnego dnia w którym nastąpiła obniżka i pochodzą z oficjalnych komunikatów Sony Computer Entertainment. Z braku źródeł w przypadku Polski posiłkowałem się w pracy nad zestawieniem ofertami sklepów z prasy z tamtych lat.

cena_playstation_japonia

cena_playstation_ameryka

cena_playstation_europa

cena_playstation_polska

Warto przeczytać również:

Bodzio

Twórca tego przybytku, który po latach tułania się po różnych serwisach postanowił wreszcie stworzyć swoją własną stronę w całości poświęconą pierwszemu PlayStation, w której rozwój ładuje każdą minutę swojego wolnego czasu. Od kilku już ładnych lat zapalony kolekcjoner najróżniejszych konsol, akcesoriów i gier pałający szczególnym uczuciem do wszystkiego co wyszło ze stajni Sony, choć sprzęty konkurencji w postaci Nintendo czy Sega nie są mu obce. Miłośnik klasycznych platformówek i pierwszych części Medal of Honor oraz Pro Evolution Soccer, który nie pogardzi również ciekawymi grami z innych gatunków.

10 thoughts on “Fakty, nie mity #3 – Cena PlayStation na przestrzeni lat i jej wpływ na pozycję konsoli

  • 27 maja 2016 at 18:55
    Permalink

    Porównanie piękne, ale mnie najbardziej boli chyba cena z 2002 roku czyli wtedy gdy kupowałem PSone
    W USA 49$, a kurs z maja 2002 roku to 3,9zł za 1 dolar. Czyli wychodzi nam niecałe 200 zł. Natomiast u nas 399zł i jest to bardzo prawdopodobna cena bo mniej więcej za tyle ją kupiłem czyli prawie równiutkie 2 razy tyle.
    A zarobki Polska/USA w 2002 roku…lepiej nie mówić

    Odpowiedz
    • 27 maja 2016 at 19:11
      Permalink

      Wiesz zawsze mogło być gorzej 🙂 A mówię o premierze PlayStation 2, której cena startowa w Ameryce wynosiła 299 dolarów, w Wielkiej Brytanii 299 funtów, a u nas…? 2699zł co jak na polskie realia w latach 2000-2001 było majątkiem. Ba, nawet obecnie ciężko by było niektórym tyle dać za konsolę bo z tego co pamiętam PlayStation 4 zaczynało od 1799zł.

      W moim przypadku mój pierwszy PSX wykosztował mnie 599zł, a kupowałem go gdzieś na przełomie wieków. Akurat trafiłem w próżnię cenową bo w zasadzie od początku 1998 do 2001 cena konsoli w wieku sklepach wynosiła właśnie około 600zł.

      Odpowiedz
    • 28 maja 2016 at 10:39
      Permalink

      Niestety to była wina rosnącego lawinowo u nas piractwa, później na szczęście malejącego.

      Odpowiedz
      • 28 maja 2016 at 18:56
        Permalink

        Paradoksalnie to właśnie mozliwosc piractwa ze względu na użycie napędu CD pozwoliło sony na opanowanie rynku swoim szarakiem. Zwłaszcza na nowych rynkach krajów rozwijających się, w tym polskim, miało to ogromne znaczenie, dużo większe, niz inne czynniki. Son byy zawdzięcza swoją do dziś mocna pozycję na tych właśnie rynkach głównie piractwu – jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmialo. Jako konsumenci doroslismy, ale sentyment pozostał 🙂

        Odpowiedz
        • 30 maja 2016 at 23:27
          Permalink

          Masz rację. W zasadzie dzięki temu w naszym kraju PlayStation szybko przejęło schedę po Pegasusie i stało się w pewnym sensie jego duchowym następcą.

          Odpowiedz
          • 31 maja 2016 at 11:25
            Permalink

            Zresztą nie wiem czy się zgodzicie ale wydaje mi się że właśnie dlatego była tak duża różnica cen w USA vs Polska
            Tam Sony zarabiało głównie na sprzedaży gier a na konsolach mieli minimalny zysk lub nawet stratę, natomiast u nas wiedzieli doskonale że na grach nie zarobią więc ustanowili taką cenę konsoli by właśnie nie być na niczym stratnymi
            Inna sprawa że skoro Sony samo dystrybuowało gry na naszym rynku to mogli (i w zasadzie dalej mogliby) ustalać ceny adekwatne do polskich zarobków. A niestety ceny gier i konsol na poziomie europejskim a zarobki niekoniecznie i wtedy i dziś

            Odpowiedz
            • 31 maja 2016 at 15:01
              Permalink

              Jakoś musieli sobie to odbić, ale nie wiązałbym jednak jednego z drugim. Początkowa wysoka cena była podyktowana tym, że za dystrybucje konsole brali się prywaciarze, którzy chcieli jak najwięcej zarobić. Jak polski oddział Sony wszedł do gry to cena dość szybko i skutecznie spadała do poziomu porównywalnego z innymi regionami. Pewne straty musieli i tak wpisać w koszta bo w zasadzie w wielu krajach jak Polska dział poświęcony konsolom w zasadzie trzeba było tworzyć od nowa.

              Co do obecnych czasów, to wydaje mi się, że nie jest tak źle. Nie ma się co porównywać z innymi bo ciężko to oszacować. Nieraz porównasz zarobki to wychodzi że jesteśmy biedni jak nie wiem co, a z drugiej strony jak dodasz koszty życia, to nieraz wyjdzie na to samo. Na pewno jest dużo lepiej niż w latach 90tych i z tego należy się cieszyć.

              Odpowiedz
              • 19 czerwca 2016 at 20:48
                Permalink

                Bodziu dzisiejsza sytuacja, a sytuacja z lat 90-tych, zarówno naszego rynku gier video jak i naszych finansowych możliwości to dwa różne światy i nawet nie ma co ich porównywać 🙂 Dla mnie, to jak zmienił się nasz rynek gier video od czasów pierwszego PSX’a to absolutny powód do dumy jako dla polskiego gracza. Dziś jak tylko wchodzę do sklepów typu media markt czy rtv euro agd i pokręcę się z 15 min po dziale z grami to nie ma bata żeby ktoś właśnie konsoli nie kupował, albo jakiejś gry albo i nawet paru. Zresztą przez te wszystkie lata staliśmy się dla Sony jednym z ważniejszych rynków w Europie. Widać to w liczbie lokalizowanych tytułów i podejścia do dystrybucji – które jak sam wiesz wnikliwie śledzę. A co do cen gier to zapewniam wszystkich, że mamy najlepszy stosunek cen gier do zarobków z całej Europy Środkowej (o wschodniej nawet nie wspominając…). Ostatnio zajmowałem się gorąco tym tematem i spokojnie mogę stwierdzić, że porównując nasze ceny gier np: na PS4 z cenami w Czechach czy Węgrzech – wypadamy o jakieś 15-20% taniej.

                Odpowiedz
  • 27 maja 2016 at 21:19
    Permalink

    „Nintendo 64, która pod względem mocy miała dużą przewagę nad PlayStation” Czym jest ta przewaga? Rozmazane tekstury w niskiej rozdzielczości, mniejsza ilość wielokątów, niskie fps w grach? Sprzęt który wyszedł 1,5 roku później po PSX miał jedynie przewagę w korekcji perspektywy.

    Odpowiedz
    • 27 maja 2016 at 21:45
      Permalink

      Pod pojęciem mocy miałem na myśli suche parametry, patrz procesor i pamięć w jednej i drugiej konsoli. To nie wpis o N64 żebym się nad tym dłużej rozwodził. Inna kwestia, że owe rozmyte tekstury mają swoich entuzjastów, choć ja tam zawsze wolałem pikselowatą wyrazistość szaraka.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *